Wzrosną nasze wydatki na auta w 2011 roku

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Małgorzata Moczulska

Liczba odwiedzin: 5749

Zanosi się na zmiany w rejestracji pojazdów. Nowy projekt ustawy przygotowany w Ministerstwie Infrastruktury ma być głosowany w Sejmie jeszcze w tym roku. Zgodnie z nim zmienią się opłaty za rejestrację. Zostaną podniesione po raz kolejny – poprzednią podwyżkę mieliś my w lutym.

Zanosi się na zmiany w rejestracji pojazdów. Nowy projekt ustawy przygotowany w Ministerstwie Infrastruktury ma być głosowany w Sejmie jeszcze w tym roku. Zgodnie z nim zmienią się opłaty za rejestrację. Zostaną podniesione po raz kolejny – poprzednią podwyżkę mieliś my w lutym.

Fot. Maciej Pobocha Niestety, zmiana nie będzie kosmetyczna. Wydanie dowodu rejestracyjnego kosztować będzie 110 zł (obecnie 48 zł), za tablice rejestracyjne zapłacimy 160 zł (obecnie 80 zł).

Podrożeją również badania techniczne. Ich cena, w zależności od rodzaju pojazdu i zakresu badania, wahać się będzie od 100 zł do 500 zł (obecnie od 62 zł do 176 zł).

– Razem uzbiera się ok. 600 zł więcej niż z teraz. To dużo, zwłaszcza gdy ktoś kupuje auto za kilka, a nie kilkadziesiąt tysięcy złotych – mówi Emilia Markowska ze Świebodzic. Sama jeździ kilkunastoletnim Fiatem Seicento.

– Owszem, ta podwyżka może mieć małe znaczenie dla kogoś, kto kupuje auto za 50 czy 150 tys. zł, ale takie osoby są w mniejszości. Najbardziej uderzy ona w tych biedniejszych – komentuje Emilia Markowska.

Lesław Podgórski, dyrektor Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Świdnicy, przyznaje, że większość rejestrowanych aut (rocznie w Świdnicy jest ich od 3 do 4 tys.) to pojazdy używane. To ich właściciele najbardziej odczują podwyżkę corocznych obowiązkowych badań.

– Co do kosztów rejestracji, to cena była do tej pory umiarkowana. Zapowiadana podwyżka jest spora, ale proszę pamiętać, że przez kilka ostatnich lat te ceny stały w miejscu – tłumaczy Lesław Podgórski.

Co gorsza, może się okazać, że dla wielu Polaków auto niebawem stanie się prawdziwym luksusem. Od nowego roku wzrosną bowiem też ceny paliw (4 gr więcej na litrze), obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz AC. A wszystko to w związku z podwyżką podatku VAT. Wyższy podatek oznacza podniesienie kosztów napraw samochodów w warsztatach, więc ubezpieczyciele uwzględnią to w cenie polis.

Fot. Ludwik Kostuś Poza tym wzrosnąć ma składka na Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który wypłaca odszkodowania za wypadki spowodowane przez kierowców, którzy nie mieli obowiązkowego OC. Tym kosztem również zostaną obciążeni kierowcy. Fachowcy z branży ubezpieczeń szacują, że pod-wyżki sięgną nawet 5 proc. To dla przeciętnego Kowalskiego dodatkowy wydatek rzędu kilkuset złotych.

Na cenę paliwa wpłynie też zapowiadana na jesień podwyżka akcyzy oraz likwidacja ulgi na biokomponenty zawarte w paliwach. To wszystko oznacza, że za litr benzyny będziemy musieli zapłacić ok. 10 gr więcej, zaś za litr oleju napędowego – 9 gr.

Zapowiadane nowe przepisy, zgodnie z dyrektywą unijną, dadzą nam również 30 dni na zarejestrowanie samochodu – bez względu na  to, czy był kupiony w kraju, czy sprowadzony z zagranicy. Jeżeli przekroczymy ten termin, to za rejestrację zapłacimy o połowę więcej.

Zmiany dotkną też stacje diagnostyczne. Po zmianach kontrole działalności stacji mają być częstsze.

Propozycja ustawy zakłada także, że w przypadku braku dokumentów niezbędnych do rejestracji lub gdy będą one budzić jakiekolwiek zastrzeżenia, urzędnik będzie musiał zawiadomić o tym fakcie organy kontroli, np. policję lub urząd skarbowy.

Zobacz także:
Zmiany w odliczeniach VAT za „kratkę”
VAT uderzy w zmotoryzowanych

Komentarze

    • zOrg
    • >>Zaniedbania urzędników Ministerstwa Infrastruktury i GDDKiA doprowadziły do wypłacenia koncesjonariuszom autostrad A2 i A4 nienależnych im pieniędzy w wysokości około 200 mln złotych - poinformowała NIK w raporcie przesłanym do Sejmu.
    • hjokiel
    • Skąd tak drastyczna podwyżka? Czy są jakieś uzasadnienia? Jedyne, wynikające z tekstu to to, że od dawna nie było zmiany cen. Nieprawda. Czyżby miał to więc być kolejny cud rządu Donalda Tuska? Nie kierowcy przecież wymyślają te procedury i dokumenty, tylko państwo. Może powinna zainteresować się tym NIK? Kierowcy-wyborcy będą z pewnością o tym pamiętać.
    • druid
    • >> Co gorsza, może się okazać, że dla wielu Polaków auto niebawem stanie się prawdziwym luksusem. Ta... tere-fere... Sytuacja tak naprawdę niewiele się zmieni. Przecież zarobki też (powoli, ale jednak) idą w górę, a poza tym widząc tyle i to coraz więcej samochodów na ulicach (nawet - na własne życzenie - stojących w korkach) nie wydaje mi się, żeby ci ludzie łatwo zrezygnowali z samochodów. Siła przyzwyczajenia i wygody jest zbyt duża... :-)
    • andrzej57
    • To znowu pokaz jak dokopać kierowcom do dupy Ktoś nie ma OC to zamiast jemu dopierniczyć to wszyscy za to mają płacić Czy w końcu któryś rząd sie odpiepszy od kierowców bo podwyżki na utrzymanie ministrów i rządu płacą kierowcy dziury samorządowe łatają kierowcy itd.Za komuny auto to było dla wielu marzenie o wielkim luksusie,a widzę że obecnie rząd chce doprowadzić do tego żeby auto pralka czy telewizor to było marzenie nie do spełnienia Może tak ci co mają dużo to troszke dadzą i nas jako kierowców odciążą....IZM DO POTĘGI N-TEJ

Dodaj komentarz