Wszystko
o samochodach

Przepisy / Warto wiedzieć

DMC przyczepy. Wielka afera w rejestracjach przyczep?

Data publikacji: Autor: Dariusz Kowalczuk

Od maja do końca sierpnia zarejestrowano ponad 1000 przyczep bez informacji o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC ). Podczas pierwszej rejestracji urzędnicy z niewiedzy lub wskutek błędu wpisują DMC przyczepy na 1 kg! Redakcja motofakty.pl uważa, że takie działanie rodzi poważny problem związany z bezpieczeństwem na polskich drogach.

Fot. 123RF Od maja do końca sierpnia zarejestrowano ponad 1000 przyczep bez informacji o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC ). Podczas pierwszej rejestracji urzędnicy z niewiedzy lub wskutek błędu wpisują DMC przyczepy na 1 kg! Redakcja motofakty.pl uważa, że takie działanie rodzi poważny problem związany z bezpieczeństwem na polskich drogach.

Jak informuje portal przyczepa.pl od pewnego czasu zauważalne są nieprawidłowości polegające na umieszczaniu w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEPIK) niepoprawnych danych związanych z dopuszczalną masą całkowitą pojazdów (DMC).

W każdym miesiącu pojawia się kilkaset rejestracji wykonanych wadliwie. Podczas pierwszej rejestracji urzędnicy wpisują dopuszczalną masę DMC przyczepy np. 1 kg (sic!).

Jak mówi motofaktom, Robert Lichocki z przyczepa.pl: "Osobiście nie jest mi znana żadna przyczepa, która po załadowaniu ładunku waży 1 kg, ale tak bardziej na poważnie tego typu zapisy będą skutkowały szeregiem konsekwencji z których przyszli użytkownicy nie zdają sobie sprawy".

Zobacz także: Prawo jazdy. Czy można zobaczyć nagranie z przebiegu egzaminu?

Pierwsza kwestia to bezpieczeństwo: nie wiemy czy rejestrowane przyczepy są przyczepami w segmencie do 750 kg czy powyżej. Co za tym idzie nie wiemy czy podlegają corocznym badaniom technicznym czy też nie.

Po drugie, nie wiemy jaka jest waga samej przyczepy oraz ile kilogramów możemy przewozić w bezpieczny sposób taka przyczepą. Kiedy w takim zestawieniu trafia się przyczepa z opisem "wywrotka" a DMC wynosi 1 kg zaczyna robić się bardzo niebezpiecznie.

Po trzecie wreszcie jak naliczać opłaty Viatoll za przejazd po drogach płatnych, skoro waga przyczepy ciężarowej-wywrotki wynosi np. 1 kg. Jakakolwiek kontrola Inspekcji Drogowej skończy się katastrofą.

Ostania kwestia to wyjazd z taką przyczepą poza granice naszego kraju. Oby taka eskapada nie zakończyła się bardzo kosztownym powrotem na lawecie, o konsekwencjach prawnych nie wspominając.

Nie wiadomo na jakiej podstawie urzędnicy wpisują DMC rejestrowanej przyczepy na 1 kg? Najprawdopodobniej powstaje to wskutek błędnej informacji podawanej przez rejestrującego bądź braku takiej informacji.

Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej opisane kwestie urzędy powinny jak najszybciej zweryfikować możliwość takich rejestracji. Ustalenie DMC pojazdu jest jednym z podstawowych parametrów, który powinien być powszechnie znany. Brak takiej informacji powinien skłaniać zarówno właściciela, jak i urzędnika do wykonania opinii rzeczoznawcy lub wykonanie dodatkowych badań na stacji diagnostycznej celem ustalenia tego parametru jakim jest DMC przyczepy.

Podsumowując bezpieczeństwo na drodze nie ma ceny i zanim dojdzie do nieszczęścia poprzez np. przeładowanie takiej przyczepy z powodu braku informacji o dopuszczalnej masie, zastanówmy się czy nie należy podjąć natychmiastowych działań, które uniemożliwią rejestracje z parametrem DMC 1 kg zanim dojdzie do niewyobrażalnych tragedii.

Redakcja motofakty.pl zwróciła się do ministerstwa infrastruktury z pytaniem, jak doszło do takiej niebezpiecznej sytuacji i co ministerstwo zamierza z tym zrobić?

Zobacz także: Dwa modele Fiata w nowej odsłonie

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Mick (gość)

    To nie pierwszy problem z CEPIK. Rejestrowałem stary traktor Ursus C360 z silnikiem 4 cylindrowym, a w wyżej wymienionym systemie został scharakteryzowany jako wersja tzw. 3P czyli 3 cylindrowa. W dowodzie nie zgadzają się parametry związane z masą pojazdu, mocą oraz pojemnością. To nie jest jednostkowy przypadek bo kilka osób z mojego otoczenia wymieniając dowody rejestracyjne lub rejestrując taki pojazd spotkała identyczna sytuacja.

  • Jakub (gość)

    Mnie też to nie dziwi bo przerejestrowujac auto będąc pewnym że mam wszystkie dobrze wypełnione dokumenty urzędnik poinformował mnie że mamy problem i nie mogę przerejestrowac auta bo brak w starym dowodzie masy całkowitej. Musiałem znowu marnować kasę czas i jechać do diagnosty o to by przeczytał dane w katalogu i wystawił zaświadczenie. Ponownie do urzędu i to już było ok ale jak to zarejestrowali wcześniej??? Przecież wszystko się zgadzało!

  • Komentarz usunięty.
  • Paragraf (gość)

    Durny przepis 1.33 w dowodzie w jeep przyczepa dmc 3.5 w Polsce realnie nie wolno a u fryca wolno o co chodzi

  • Pol (gość)

    Bo w Polsce i tak każdy wozi ile się da.

  • O (gość)

    Kiedyś w cepiku można było wpisywać 0 w każdym parametrze i tak można było przejść całą rejestrację. Potem zaczęli fachowcy unowocześniać program i zaczęły się schody. To co wcześniej było w katalogu zaginęło w akcji. I już parametry techniczne trzeba wpisywać dokładnie. To co 10 lat temu przeszło z partnerem 1 kg czy 0 dziś już nie jest możliwe. I niestety trzeba odesłać na badanie dodatkowe w celu ustalenia parametrów bo nawet katalogi, które wcześniejbyły używane w urzędzie zakazane. Bo parametry ustala diagnosta, sprawdzając tabliczkę znamionową bądź spisuje z natury ważąc pojazd

  • Czytelnik (gość)

    "Sic" hahaha serio? Kto to pisal? Gimbus jakis?

  • Tomasz (gość)

    Odpowiedź jest prosta. Z żadnym urzędem nie miałem tyle problemu co z urzędem komunikacji . Brak kompetencji, aż zniechęca do kontaktu z tymi urzędnikami .

  • Daro (gość)

    Wyjaśnienie jest bardzo proste jak również rozwiązanie problemu. Na własnym przykładzie. Zakupiłem przyczepkę z Wielkiej Brytanii. Chciałem zarejestrować od razu z przeglądem jednak w Anglii nie ma dowodów rejestracyjnych. Jedyny posiadany dokument to umowa kupna-sprzedaży więc ze stacji diagnostycznej odesłano mnie najpierw do wydziału komunikacji. Tam po tygodniu odebrałem dowód tymczasowy z informacją o DMC oraz pozostałych masach o wartości 1kg ponieważ urzędnik nie posiada informacji jakie ma umieść. Tego samego dnia !!! wykupiłem ubezpieczenie OC a na drugi dzień odbyłem wizytę na stacji diagnostycznej gdzie diagnosta na podstawie tabliczki znamionowej (u mnie wytłoczonej na ramie) oraz korzystając z danych w komputerze określił potrzebne parametry oraz wydał druk potwierdzający pozytywny wynik badania technicznego oraz "dokument identyfikacyjny pojazdu" (i katastrofalny problem został rozwiązany). Gdyby nie tygodniowe oczekiwania problem by prawie nie istniał. Sensacja

  • Bolo (gość)

    Polska kraj ciemny zacofany .ani samochodu nie umieją wyprodukować ani zarejstrować .ale za to zlodziejstwo i lapuwkarstwo jest na pierwszym miejscu w europie

  • Burdel w urzędach (gość)

    U mnie podobna sytuacja Transit model 150L a w dowodzie wpisany model 100 bo innego nie maja w komputerze- tak powiedziała pani w urzędzie miejskim. Zapis w dowodzie nie zgadze się ze stanem faktycznym bo na tabliczce widnieje 150L

  • Bolek (gość)

    I jak zwykle żadnej odpowiedzialności urzędasy nie poniosą za wypisywanie bzdur w dokumentach

  • ogórkowy smok (gość)

    Za wpisanie przez urzędnika państwowego nieprawdy co do DMC oraz innych danych- powinni go wywalić na zbity pysk i jeszcze dowalić kare za oszustwo

  • Ewa (gość)

    Ojej. Motofakty na tropie afery. Beznadziejne artykuły to ich specjalność

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości