Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Jak oszczędzać paliwo? TOP 10 sposobów na mniejsze spalanie

Data publikacji: Autor: Kamil Rogala

Czytasz ostatnią stronę tego artykułu.

Po szóste: Oleje, świece, filtry itp.

Ogromny wpływ ma również stan „płynów ustrojowych” silnika oraz wszelkich filtrów. Zaniedbania w tym temacie mogą prowadzić nie tylko do szybszego zużywania się jednostki napędowej, ale również do zwiększonego spalania – silnik, by zachować sprawność, musi konsumować więcej paliwa. Dlatego też regularne wymiany olejów, filtrów oraz świec to gwarancja optymalnego spalania. Wymian warto dokonywać nieco częściej niż zaleca producent.

Po siódme: Wyłącz klimatyzację, podgrzewane fotele i inne gadżety

Wielu kierowców zapomina o wyłączaniu dodatków poprawiających komfort. Korzystanie z klimatyzacji, gdy temperatura nie przekracza 20 stopni Celsjusza lub z ogrzewania, gdy nie ma mrozu i jesteśmy ciepło ubrani, nie ma większego sensu, a mocno wpływa na zużycie paliwa. Każdy dodatkowy gadżet, który zużywa energię elektryczną, będzie miał wpływ na spalanie. Nie mówimy oczywiście o skrajnych sytuacjach, w których podczas mrozów lub upałów nie korzystać z nawiewów lub w długiej trasie jechać w ciszy, ale w miarę możliwości ograniczać wykorzystanie zbędnych, a energochłonnych dodatków.

Dla skrajnie oszczędnych niezłym pomysłem może być również jazda na światłach do jazdy dziennej, ale czy posiadając starsze auto, które nie posiada takiego rozwiązania, montaż jest w ogóle opłacalny? Niestety oszczędności, które wiążą się z korzystania ze świateł do jazdy dziennej na poziomie około 0,1 l/100km są zbyt skromne, aby inwestycja kilkuset złotych w instalację tego rozwiązania mogła się szybko zwrócić. Ale jeśli lubimy majsterkować, wtedy własnoręczne zamontowane światła do jazdy dziennej będą nie tylko pracować na oszczędność w spalaniu, ale jeszcze być powodem do dumy dla ich własciciela.

Po ósme: Tankuj dobre paliwo!

Fot. Mariusz Kapała Dobrej jakości paliwo jest nie tylko bardziej wydajne, ale również pozwala zachować silnik w przyzwoitym stanie przez dłuższy czas. Zalewanie najtańszego paliwa z nieznanego źródła, może nie tylko znacząco zwiększyć spalanie, przez co początkowe oszczędności szybko wyparują, ale przede wszystkim zwiększa ryzyko uszkodzenia osprzętu silnika. Jest to szczególnie ważne w przypadku silników wysokoprężnych, w których wtryskiwacze są delikatne i bardzo drogie w naprawie. Jeśli dodatkowo tankujemy tanie paliwo zimą, w bardzo niskiej temperaturze mogą pojawić się ogromne problemy z odpaleniem.

Po dziewiąte: Korzystaj z promocji i sprawdzaj ceny

Niby banalne, ale tankowanie na oślep może generować bezsensowne dodatkowe koszty. Jeśli często podróżujemy, warto tankować poza miastem na stacjach przy trasie z wyłączeniem autostrad. Stacje w centrach dużych miast zazwyczaj mają znacznie wyższe ceny. Oprócz tego dobrze jest korzystać z promocji – nawet 10 groszy mniej na litrze, w przypadku tankowania do pełna, generuje spore oszczędności. Ponadto sprawdzajmy programy punktowe. Jest to korzystne głównie dla kierowców, którzy dużą jeżdżą i dużo tankują. Gdy raz na jakiś czas za uzbierane punkty będziemy mogli zakupić narzędzia lub inne towary, będzie to dla nas dodatkowa korzyść.

Po dziesiąte: Ograniczaj jazdę samochodem

Bezsensowna rada? Nic z tych rzeczy! Niektórzy korzystają z auta nawet wtedy, gdy chcą zrobić zakupy w sklepie na tej samej ulicy. Jest to zasadne, gdy zakupy są bardzo duże, ale jeśli ktoś jedzie do sklepu tylko po jedną rzecz, powinien skorzystać z komunikacji miejskiej, roweru lub po prostu… z własnych nóg. Jazda samochodem na krótkich dystansach, w ogólnym rozrachunku, generuje ogromne koszty i jest szkodliwa dla silnika, szczególnie jeśli mowa o jednostce wysokoprężnej. Koszty nasilają się szczególnie zimą – wtedy spalanie na krótkim dystansie tuż po uruchomieniu silnika może sięgać 20 a nawet 30 l/100km.

Fot. Przemysław Świderski

Fot. Przemysław Świderski

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • smis (gość)

    Debile, wyciagac koło zapasowe z bagażnika gdyż duzo waży. Rownie dobrze mogliscie napisać zeby sie wysikać przed jazdą. Wtedy człowiek jest lzejszy.

  • Kamil Rogala (gość)

    Cytuję: "Zestaw narzędzi i koło zapasowe w mieście, gdy do domu, nawet w razie awarii lub przebicia opony, jest co najwyżej kilka kilometrów..." Co tu jest niezrozumiałe? W trasie jak najbardziej zapas się przyda.

  • uSa (gość)

    Jazda bez kola zapasowego, bez wody w chlodnicy i bez oleju w silniku i glowie, rady Polaka na niskie spalanie.

  • Komentarz usunięty.
  • admirał (gość)

    Autor tego artykułu nigdy nie jeździł nowoczesnymi samochodami. Mój pozwala na włączenie szóstego biegu dopiero po uzyskaniu 120 km na godzinę i wtedy chwilowe spalanie jest na poziomie 3,5- 5,5 litra. Prędkość pomiędzy 50 a 70 km na godzinę, była ekonomiczna w maluchach, albo w Polonezie.

  • mori (gość)

    Moje 308 GT z benzynowym puretech 225 kuni z 8 biegowym automatem na niemieckiej autostradzie przy średniej 120 kmh spaliło 7.9 l/100. Fakt było sporo remontów i tuneli dlatego tak niska średnia. Na no limit prędkości 190 -210 kmh. Dystans zmierzony na dystansie 1300 km. Średnio w mieście pali 6.4. można sobie przewidywać, hamować silnikiem, wyrzucać graty z bagażnika, czy fotele itp. co nie zmieni faktu że współczesne automaty znacznie ograniczają zużycie paliwa.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości