Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Raport TÜV 2020. Najmniej awaryjne samochody

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Janusz Wójtowicz Ranking aut, tworzony rokrocznie przez niemiecki TÜV nie jest może w pełni obiektywnym źródłem informacji o awaryjności i trwałości pojazdów, ale z pewnością daje sporą wiedzę na temat jakości poszczególnych modeli.

Ponieważ podstawą do jego tworzenia są niedomagania stwierdzone jedynie podczas obowiązkowych, okresowych badań technicznych samochodów w Niemczech, to siłą rzeczy nie można mówić o pełnym obrazie kondycji każdego z aut.

Trudno jednak zaprzeczyć, że liczba usterek stwierdzonych na stanowisku diagnostycznym, zwłaszcza tych poważnych, określa w pewien sposób podejście producenta do kwestii jakości. Na tej podstawie każdy z użytkowników albo potencjalnych nabywców aut z rynku wtórnego może wyrobić sobie opinię o konkretnym modelu. Rozumowanie jest proste – jeśli elementy i podzespoły badane podczas kontroli diagnostycznych są mało usterkowe, to również te pozostałe nie powinny sprawiać kłopotów. I odwrotnie. Praktyka pokazuje, że taki scenariusz rzeczywiście sprawdza się. Dlatego mimo pewnych ograniczeń raporty tego typu co zestawienie TÜV są bardzo cenione wśród osób poważnie podchodzących do zakupu samochodu używanego.

TÜV grupuje auta według wieku i określa odsetek egzemplarzy usterkowych z ogólnej liczby samochodów danego modelu i rocznika. Im niższy, tym model bardziej niezawodny. Instytucja bierze pod uwagę wykryte podczas przeglądów usterki, które stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu. Samochody dzieli na następujące grupy: dwu- i trzyletnie, cztero- i pięcioletnie, sześcio- i siedmioletnie, ośmio- i dziewięcioletnie oraz dziesięcio- i jedenastoletnie.

Raport TÜV. O czym mówią badania techniczne?

Raport TÜV powstaje na podstawie danych zebranych podczas okresowych przeglądów technicznych samochodów osobowych w stacjach kontroli pojazdów na terenie Niemiec. Niemieckie Stowarzyszenie Dozoru Technicznego ma największy udział w takich przeglądach. Drugą pod względem liczby przeprowadzonych badań technicznych instytucją w Niemczech jest DEKRA,czyli Niemieckie Stowarzyszenie Rzeczoznawców Technicznych, a trzecią GTÜ czyli Towarzystwo Nadzoru Technicznego. Przeglądy są prowadzone również przez inne podmioty z sektora nadzoru technicznego, ale mają one niewielki udział w rynku tych usług. Badania techniczne aut wyglądają podobnie jak w Polsce, są jednak bardziej wnikliwe i obejmują większą liczbę punktów kontrolnych. Sprawdza się sprawność hamulców, amortyzatorów, oświetlenia, podwozia, ogumienia, układu wydechowego, zwracając jednocześnie uwagę na zaawansowanie procesów korozyjnych w elementach ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa. Istotne jest, że każde badanie przebiega tak samo i obejmuje ten sam zestaw czynności kontrolnych. W ten sposób można obiektywnie i w pełni porównywalnie z innymi ocenić każdy samochód opuszczający stanowisko diagnostyczne. Do statystyki pobiera się jedynie dane o istotnych usterkach  a końcowy wynik określa się udziałem aut z poważnymi usterkami w całkowitej liczbie zbadanych egzemplarzy danego modelu.

 Zobacz także: Ile kosztuje nowy Volkswagen Golf?

Raport TÜV. Popularność warunkiem klasyfikacji

Nie wszyscy właściciele samochodów znajdą swoje auta w tabelach raportu TÜV. Zaskoczeni brakiem konkretnego modelu mogą być również ci, którzy planują zakup używanego samochodu i chcieli by sprawdzić jego pozycję w rankingu awaryjności. Twórcy zestawienia biorą bowiem pod uwagę tylko te modele, które przyjechały na kontrolne badania techniczne w liczbie przynajmniej 10 000 egzemplarzy. Jeśli ten warunek nie został spełniony auto po prostu nie jest klasyfikowane w raporcie TÜV. Chodzi nie tylko o te pojazdy, które z racji swej elitarności obecne są na rynku w niewielkiej liczbie egzemplarzy. Problem dotyczy również samochodów popularnych na innych rynkach europejskich, ale nie oferowanych oficjalnie w Niemczech, albo cieszących się na tamtym rynku mizerną popularnością.

Raport TÜV. Najmniej awaryjne auta

(w nawiasie podano odsetek awaryjności)

Auta 2-3 letnie

1. Mercedes GLC (2,17%)

2. Mercedes SLC, (2,20%)

Porsche 911 (2,20%)

4. Mercedes Klasy B (2,4%)

5. Mercedes Klasy A (2,5%)

 

Auta 4-5 letnie

1. Porsche 911 (3,5%)

2. Opel Mokka (5,0%)

3. Audi TT (5,1%)

Mercedes Klasy B (5,1%)

Mercedes SLK (5,1%)

 

Auta 6-7 letnie

1. Porsche 911(6,1%)

2, Audi TT (6,6%)

3, Mercedes SLK (6,8%)

4. Mercedes Klasy B (7,5%)

5. Audi Q5 (8,5%)

 

Auta 8-9 letnie

1. Porsche 911 (8,2%)

2. Audi TT (11,7%)

3. BMW X1 (13,1%)

4. Audi Q5 (13,5%)

5. Mercedes Klasy E Coupe (14,6%)

 Volkswagen Gold Plus (14,6%)


Auta 10-11 letnie


1. Porsche 911 (11,1%)

2. Audi TT (15,6%)

3. Volkswagen Golf Plus (17,6%)

4. Mercedes SLK (19,5%)

5. Volkswagen Eos (21,2%)

Zobacz także: To musisz wiedzieć o akumulatorze

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • asf (gość)

    Dziwnym zbiegiem okoliczności - same pojazdy niemieckie . Raport też niemiecki, wniosek - badanie sponsorowane

  • Misiek (gość)

    Na całym świecie za najmniej awaryjne samochody uchodzą Toyota, Honda Suzuki, Mazda. U Niemców są o dziwo samochody niemieckie. Ich rankingi niezawodności mają tyle wspólnego z prawdą, co testy czystości silników VW miały wspólnego z rzeczywistością. Jeśli prawda jest niewygodna to ją fałszują.

  • xxl (gość)

    niemiecka reklama nazistowskich koncernów samochodowych.

  • hindenburg (gość)

    Niemiecka gazeta to i promocja niemieckiej motoryzacji

  • Korektor (gość)

    Chyba Golf Plus anie Gold PLus

  • Dariusz (gość)

    Ranking niezawodności bez toyoty? Tak to mogą tylko Niemcy zaszaleć :D

  • Komentarz usunięty.
  • maxym (gość)

    Na żadne awarie w swoim korando nie narzekam już od 6 lat zero problemów. Ważne czy ba czas wymieniasz płyny, bo wbrew pozorom ma to duży wpływ na żywotność silnika

  • Komentarz usunięty.
  • Bromar (gość)

    Wógno prawda nie wierzę szwabom ani na jotę.

  • XxX (gość)

    Ta polska nienawiść w komentarzach... Normalne że w takim zestawieniu będą auta z wyższej półki bo właścicieli stać na każdą naprawę przed badaniem technicznym. A wszyscy inni modlą się o to że diagnosta jakimś cudem nie zauważy lub przyjmie oko na jakąś usterkę.

  • Marek (gość)

    Ja to akurat nie wierzę w niezawodność marek. Uważam, że w dużej mierze to zależy w jaki sposób auto jest serwisowane. Dlatego jak ktoś kupuje używane auto to najlepiej jakby było było serwisowane w ASO, pochodziło z polskiego salonu, a kupujący mógł przedstawić pełną historię napraw z możliwością ich potwierdzenia. Teraz to chyba tylko auta po kontraktach leasingowych spełniają takie kryteria. Co ciekawe, są nawet firmy specjalizujące się w sprzedaży tylko takich modeli, np. Master.pl

  • Grzegorz (gość)

    dla porównania w USA: https://www.digitaltrends.com/cars/most-reliable-cars/

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości