Wszystko
o samochodach

Porady / Bezpieczeństwo

Wyjazd na narty. Jak bezpiecznie przewieźć sprzęt narciarski?

Data publikacji: Autor: Wojciech Frelichowski; Cykl powstał we współpracy z marką Skoda

Fot. Archiwum Zimowe ferie szkolne to okres, kiedy wielu kierowców wraz z rodzinami rusza w góry na narty. Ale zanim to nastąpi wielu z nich stanie przed problemem, jak zapakować do samochodu sprzęt narciarski. Wyjeżdżając w tereny górskie trzeba też mieć specjalny sprzęt do auta, np. łańcuchy przeciwśniegowe.

Sprzęt narciarski ze względu na swoje rozmiary jest dość trudny do przewożenia. Często deski nie mieszczą się w bagażniku, nawet w aucie typu kombi. Ale nawet jeśli narty uda się nam schować (np. narty carvingowe), to wiąże się to ze stratą pewnej części powierzchni bagażowej. Co prawda wiele współczesnych samochodów ma obecnie specjalne rozwiązania do przewożenia nart w aucie. To otwory w oparciu tylnej kanapy, przez które można wysunąć narty do kabiny.

Jeśli wyjeżdżamy z rodziną, to trzeba jeszcze zapakować bagaże, a w przypadku wyjazdu zimowego może być tego sporo, nie mówiąc już o takich przedmiotach, jak buty narciarskie czy kaski. To wszystko zajmuje dużo miejsca.

Dlatego lepsze jest zastosowanie tzw. rozwiązań zewnętrznych, np. uchwytów narciarskich mocowanych do relingów dachowych lub belek bazowych. Mogą to być te same belki, które latem można wykorzystać do zamocowania uchwytów na rower. Najbardziej rozpowszechnione są tzw. uchwyty szczękowe, które składają się z dwóch części: nieruchomej podstawy (montuje się ją do bagażnika bazowego) i ruchomej pokrywy. Pozwalają one na przewożenie od 4 do 6 par nart lub desek snowboardowych. Ze względu na możliwość zabrudzenia sprzętu solą, piaskiem czy błotem śniegowym rozwiązanie to lepiej sprawdza się na krótkich trasach, choć narty można zabezpieczyć specjalnymi pokrowcami. Ponadto wybierajmy takie uchwyty, które mają zamek zabezpieczający przed kradzieżą nart.

Fot. Skoda - Narty powinny być zamontowane tyłem do kierunku jazdy, dzięki czemu opory aerodynamiczne będą mniejsze. Mniejsze będą także wibracje, które mogą spowodować rozluźnienie uchwytów mocujących narty - radzi Radosław Jaskulski, instruktor Skoda Auto Szkoły.

Jak już wspomnieliśmy, zimowy wyjazd na narty z całą rodziną oznacza, że oprócz nart jest jeszcze do zapakowania pozostały sprzęt narciarski oraz spory bagaż osobisty. Dlatego lepszym i bezpieczniejszym sposobem przewożenia sprzętu jest montaż boksu dachowego. Kufer na dachu pozwala na zapakowanie nie tylko nart czy deski snowboardowej, ale również kijków, butów i odzieży narciarskiej. Ponadto gwarantuje, że umieszczony w nim bagaż zostanie dowieziony suchy i czysty.

Boks powinien być wzmocniony metalowymi szynami. Wygodnie jest, jeśli jego pokrywa podnosi się na siłownikach gazowych, co ułatwia jego otwieranie. Funkcjonalnym rozwiązaniem jest także centralny zamek, który rygluje pokrywę w kilku punktach, a ideałem jest boks, który otwiera się na dwie strony. Dobrze jeśli boks jest wyposażony w taśmy do mocowania bagażu. Ponadto aerodynamiczny kształt boksu powoduje, że do kabiny nie dociera taki hałas, jaki generuje uchwyt narciarski.

- Boksy dachowe są tak zaprojektowane, aby wytwarzać jak najmniejszy opór aerodynamiczny. Jednak należy się liczyć z tym, że są one dodatkowym obciążeniem dla auta. Wybierając taki bagażnik trzeba koniecznie dobrać go konkretnego modelu auta i pamiętać o tym, aby go nie przeciążać - podkreśla Radosław Jaskulski.

Dlatego wybierając boks dachowy najlepiej dopasować go w autoryzowanym punkcie sprzedaży danej marki. Wówczas otrzymujemy gwarancję, że taki element idealnie pasuje do naszego auta, zarówno pod względem wymiarów, jak i bezpieczeństwa.

Przykładowo, marka Skoda oferuje boksy dachowe do wszystkich aktualnie produkowanych modeli tej marki. Boksy mają znormalizowane wymiary i pasują do każdego modelu Skody.

To samo dotyczy uchwytów narciarskich na dach. Nie warto kupować tanich akcesoriów, których jakość często pozostawia wiele do życzenia. Co gorsza, niedopasowane elementy mogą spowodować zniszczenie nart, a nawet ich odpięcie podczas jazdy.

Fot. Skoda Dobierając akcesoria przydatne podczas zimowego wyjazdu na narty warto też zwrócić uwagę na specjalne maty do bagażnika. Sprawdzają się, kiedy np. trzeba przewieźć w kufrze buty narciarskie co dopiero odpięte od nart. Mata może być dwustronna - po jednej stronie jest pokryta tkaniną z przeznaczeniem do codziennego użytku, a z drugiej ma gumową powierzchnię odporną na wodę i brud. Dzięki temu łatwo można ją umyć pod bieżącym strumieniem wody.

Natomiast do przenoszenia nart, a także do ich przewożenia przyda się specjalny pokrowiec wykonany ze wzmacnianego materiału, zamykany na zamek błyskawiczny i wyposażony w uchwyty.

Wyjeżdżając zimą w góry trzeba też obowiązkowo zabrać ze sobą łańcuchy śniegowe. Słowo "obowiązkowo" należy tu traktować dosłownie, bo na niektórych górskich drogach zimą istnieje obowiązek używania łańcuchów. Także w przypadku doboru łańcuchów należy wybierać produkty przeznaczone do konkretnego auta i polecane przez jego producenta.

- Łańcuchy zawsze należy zakładać na oś napędową, a w aucie z napędem na cztery koła łańcuchy zakładamy na przednią oś. Przed wyjazdem dobrze jest poćwiczyć tą czynność kilka razy, aby nabrać wprawy - radzi instruktor Skoda Auto Szkoły.

Na zimowy wyjazd przydadzą się również takie przedmioty, jak np. linka holownicza, latarka czy kamizelka odblaskowa, nie mówiąc już o zmiotce do śniegu i skrobaczce do szyb. Ten ostatni przedmiot w Skodach jest na wyposażeniu - umieszczony jest po wewnętrznej stronie klapki wlewu paliwa.


Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • kris (gość)

    "Jednak w niektórych krajach, np. w Austrii, przewożenie sprzętu narciarskiego w kabinie jest zabronione." Ze strony: https://www.oeamtc.at/thema/ladung-transport/ "Wenn Ski oder Snowboards im Innenraum transportiert werden müssen, unbedingt in einen Sack stecken, scharfe Kanten nicht unbedeckt lassen" Zalecane jest też korzystanie z pasów mocujących. Może redakcja wyjaśni skąd informacje o zakazie.

  • stachura (gość)

    Po złożeniu tylnich siedzeń w xlv spokojnie mieszczą mi się narty i deska do snowboardu. Jeździmy we 2 do Zakopca na stoki, więc nie musze kombinować albo wypożyczać na miejscu

  • Sindbad (gość)

    Narty i buty wysyłam zawsze tydzień wcześniej ubezpieczone kurierem, bo poczta kradnie. Ubrania wiozę sam.

  • Jpi (gość)

    Bzdura - nie ma takiego zakazu w Austrii .

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości