Kierowcy tirów przestaną korzystać z autostrad?

Motofakty / Wiadomosci drogowe

Autor: Izabela Kolasińska

Liczba odwiedzin: 2493

Ograniczenia tonażu, wagi, kontrole, a w ostateczności blokowanie dróg przez mieszkańców mają zniechęcić kierowców tirów do uciekania z autostrady. Konin i gminy położone przy drodze K-92, alternatywnej do A2, zwierają szyki i przygotowują się do 1 lipca jak do wojny. Ograniczenia tonażu, wagi, kontrole, a w ostateczności blokowanie dróg przez mieszkańców mają zniechęcić kierowców tirów do uciekania z autostrady. Fot. Izabela Kolasińska Dzisiaj straciły ważność winiety i ruszył elektroniczny pobór opłat, a na koncesyjnej autostradzie z Konina do Nowego Tomyśla wróciły opłaty według stawek realnych. Samorządowcy i zarządcy dróg spodziewają się najgorszego - powrotu tysięcy tirów na lokalne drogi. Za tę drogową apokalipsę obwiniają państwo, które wprowadzając opłaty, nawet nie pomyślało o negatywnych skutkach takiej decyzji.

CZYTAJ TAKŻE

Płatny przejazd autostradą A2 na odcinku Konin-Stryków

Protest na budowie autostrady A2


Jak się obronić przed ciężkim ruchem, samorządowcy, drogowcy, parlamentarzyści, szefowie służb i inspekcji debatowali podczas komisji bezpieczeństwa w konińskim starostwie.

O tym, że zagrożenie jest realne, świadczą choćby dane ze studium ruchu, jakie opracowano dla Autostrady Wielkopolskiej. Wynika z niego, że w momencie zniesienia winiet z A2 ucieknie 60 procent ciężkich pojazdów. I wcale nie musi być to wyłącznie droga krajowa nr 92, która na odcinku Września-Poznań-Nowy Tomyśl ma być również objęta elektronicznym poborem (prawdopodobnie stanie się to po wakacjach, bo opóźnienia w montowaniu bramownic sięgają dwóch miesięcy). Zagrożone są również drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne, a nie są one przygotowane na  przyjęcie tysięcy tirów. Drogowcy najbardziej obawiają się o wiadukt w Sługocinie, przy zjeździe z A2 na Golinę.

- Mamy już opinię specjalistów, że ten wiadukt utracił nośność i będziemy musieli go zamknąć - mówił Andrzej Lewan-dowicz, wiceprezes spółki Autostrada Wielkopolska. W połowie sierpnia spółka rozpocznie też rozbudowę węzła w Słupcy, aby w przyszłym roku zamknąć drogę ucieczki z A2. Pojawią się tam dodatkowe łącznice, wiadukt i punkt poboru opłat.

A co teraz? Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich przygotował już projekt nowej organizacji ruchu i chce wprowadzić ograniczenie tonażu do 18 ton na drodze nr 467 do Goliny oraz drodze nr 263 Słupca-Kleczew. Takie rozwiązanie było proponowane już w 2005 roku, ale nie zgodziła się na nie GDDKiA w Warszawie.

CZYTAJ TAKŻE

Więcej tirów w Krakowie przez system viaTOLL?

Ciężarówki nie korzystają z autostrady A2 przez system viaTOLL?


Do dziś na rogatkach Konina stoją ustawione wówczas znaki zakazu wjazdu pojazdów powyżej 12 ton, ale to nie obroni miasta przed tirami i korkami. Samorządowcy znaleźli więc inne sposoby. Kupią Inspekcji Transportu Drogowego dwie wagi do ważenia pojazdów (kary za przekroczenie tonażu dochodzą do 80 tys. złotych) i liczą, że policja wspólnie z inspektorami z ITD (14 funkcjonariuszy plus siedem specjalistycznych radiowozów z kamerami) będzie skutecznie nękać kierowców ciężarówek kontrolami.

- To są dwa podstawowe sposoby. Ale ja nie cofnę się przed trzecim. Będę łaził po przejściach dla pieszych - zapowiedział Wiesław Steinke, przewodniczący Rady Miasta Konina.

Źródło: Głos Wielkopolski

Zobacz także

Komentarze

    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Najprostszym sposobem jest sygnalizacja uspokajajaca ruch w miastach (upłynnienie + wymuszanie przestrzegania limitu prędkości ) przy okazji limitująca ilość wpuszczanych w dany obszar pojazdów
    • marek1977
    • Jestem za tym żeby tiry zjechały z autostrad ,bo kto to widział żeby wymyślać jakiś system poboru opłat i jeszcze płacić za przejazdy drogami,mało z nas zdźierają w paliwie,vacie i innych podatkach.
    • przem2003
    • Polska to chory i dziki kraj, Autostrady powinna budować GDDKIA a nie prywatne konsorcja i powinny być winiety jak w Czechach , Słowacji itd . opłaty powinny być minimalne. a GDDKIA za nasze pieniądze bawi się i rozdają sobie po kolei super pensje. Dość oszustw i korupcji .
    • przem2003
    • za każdy przejechany kilometr ciężarówki powinny płacić max 10gr
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Powinni płacić proporcjonalnie do stopnia zużycia drogi. w wypadku dużych ciężarówek ocenia sie że jest oso ok 150 tys razy wieksze niż w osobówkach. a co do podatków w paliwie to przypominam, że pełnią one (ułomnie) funkcję kar za emisję spalin - póki co niezbyt skutecznie co widac po technice jazdy
    • RaulC
    • Tranzyt tirów powinien sie odbywać pociągami i byłby spokój. Do tego PKP stałoby się bardziej rentowne. Tiry to zmora kierowców bo tirowcy jeżdżą jakby byli królami szos i drogi należały wyłącznie do nich. Precz z tirami. Opłaty dla tirów powinny być na wszystkich drogach i to takie by się nie opłacało jeździć inaczej niż autostradami. Taki tir po jednym przejeździe niszczy drogę tak jak 150 tys osobówek i opłaty powinny być 150 tys. wyższe. To by było sprawiedliwe.
    • KierownikTransportu
    • Po pierwsze ciężarówki są nam potrzebne jak krwinki czerwone we krwi. Jak będziemy mieli odpowiednią infrastrukturę kolejową to oczywiście też jestem za takim rozwiązaniem każdy pomysł odciążający drogi, będzie dobry dla kierowców czy to samochodów osobowych czy ciężarowych. Cały problem w kosztach, pamiętajmy, że od tego jakie są koszty transportu zależy cena każdego towaru, który kupujemy, wprowadzona zmiana w opłatach drogowych w takiej wysokości jak to w tej chwili wygląda spowoduje wzrost kosztów transportu, a co za tym idzie wzrost kosztów towarów przewożonych tym droższym transportem.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • [quote=] Po pierwsze ciężarówki są nam potrzebne jak krwinki czerwone we krwi. [/quote] ale to jak i gdzie optymalnie jest ich używać, okaże sie dopiero po całkowitym urealnieniu kosztów a to wymaga m.in. opłat za drogi (także od emisji spalin) i po uspokojeniu ruchu [quote=] Jak będziemy mieli odpowiednią infrastrukturę kolejową [/quote] koszty zewnętrzne obciążaja wszystkich juz od dawna więc nie można czekać a ich przerzuceniem na rzeczywistych sprawców...a infrastrukturę kolejową należy budować m,.in. zamiast autostrad
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • [quote=] wprowadzona zmiana w opłatach drogowych w takiej wysokości jak to w tej chwili wygląda spowoduje wzrost kosztów transportu [/quote] na poczatku pewnie tak, zgodnie z zasadą ze musi byc gorzej by było lepiej. Potem wymusi oszczędzanie , już możliwe lecz niestosowane, co widać po wściekłym stylu jazdy tirów i dostawczaków
    • KierownikTransportu
    • Może inaczej. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Weźmy dla przykładu "najciekawszy" w tej chwili przypadek Autostrady Wielkopolskiej, gdzie koncesjonariusz każe sobie płacić za każdą bramkę 50pln netto za przejazd tzw. TIR-em. Trasa np. z Konina do Poznania to około 100km, jeżeli firma zlokalizowana w Koninie dostarcza towar do Poznania to do tej pory płaciła za taki transport w jedną stronę powiedzmy około 300-500pln netto. Teraz będzie musiała zapłacić o 100zł więcej za ten sam transport, czyli koszty transportu tej firmy wzrosną o 20 do 33%!!!! Przemawia do wyobraźni?? Takie są realia.
    • KierownikTransportu
    • Z jednej strony rozumiem problem mieszkańców np. Goliny (miejscowość niedaleko Konina), ale z drugiej strony jest poważny problem, że w niektórych przypadkach koszty transportu wzrastają zdecydowanie zbyt wiele. Niektórzy powiedzą, przecież przewoźnicy nie płacą za winiety. Tu też mogę podać krótką wyliczankę. Roczna winieta to był wydatek maksymalny 3371zł na pojazd, miesięcznie taki przeciętny TIR, powinien przejechać od około 7 do 9tys. km, aby był sens prowadzenia takiego interesu, ale załózmy, że jeździ tylko na trasie Konin-Poznań jeden kurs dziennie, co rocznie daje nam 60tys. km,cdn.
    • KierownikTransportu
    • c.d. z poprzedniego postu Czyli do tej pory koszt opłaty drogowej jaką ponosił przewoźnik na tej trasie to było 0,06zł/km, czyli 6zł za całą trasę w jedną stronę, teraz trzeba zapłacić opłatę drogową w wysokości 1zł/km, 100zł za trasę w jedną stronę!!! Przemawia do wyobraźni?? Te powyższe wyliczanki dotyczyły jaskrawego przypadku prywatnej autostrady. Jeżeli chodzi o viatoll, to km płatnej drogi dla przeciętnego TIR-a poruszającego się po polskich drogach kosztuje 0,46pln. Tych dróg nie ma jeszcze zbyt wiele, pozostaje mieć tylko nadzieję, że z "głową" będą uru...iane kolejne odcinki...
    • KierownikTransportu
    • aby była jasność - nie jestem przeciwnikiem wprowadzania opłat drogowych, niech tylko one będą wprowadzane z zachowaniem zdrowego rozsądku, ogólne koszty transportu nie mogą wzrastać dwucyfrowo, to jest grube nieporozumienie...słyszałem wypowiedzi, że przewoźnicy wezmą na siebie te koszty, nic takiego się nie stanie, rynek zareagował w jedyny sposób w jaki mógł zareagować czyli przeniósł opłaty drogowe na klientów wynajmujących transport. Ogólnopolskie firmy transportowe powprowadzały dodatkowe opłaty drogowe i będą je zwiększały w miarę rozwoju płatnych dróg. To jest stary, ale wyższy PODATEK
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • wyliczenia może i poprawne ale oparte na złych założeniach: po 1sze że sposób transportu (rodzaje pojazdów ) ma być taki jak dotąd i po 2gie, że technika jazdy ma być jak dotąd. Najpierw zastanów się nad stanem docelowym [i]( polecam zapoznanie się z pojęciem transportu zrównoważonego ), [/i]a potem oceniaj działania, ale pod kątem dojscia do tego stanu.
    • KierownikTransportu
    • Nie piszę o tezach, piszę o faktach, więc niczego nie zakładam taką poprostu mamy rzeczywistość, mamy w Polsce głównie transport drogowy i jeszcze długo tak będzie, a firmy transportowe i ich klienci zderzają się z konkretnym problemem, problemem niebagatelnym, który rzutuje nie tylko na nich, ale szerzej tak naprawdę na wszystkie grupy społeczne. Ja się zgadzam, starajmy się dojść do lepszych rozwiązań, niech TIR-y jeżdżą pociągami jak np. w Austrii. Póki co jednak mamy rzeczywistość taką jaką mamy i nie bujajmy w obłokach, jeżeli coś krytykujemy to przedstawiajmy też REALNĄ alternatywę.
    • KierownikTransportu
    • A co ma do tego wszystkiego technika jazdy to naprawdę nie rozumiem. Generalizujesz Pan, Panie RysiekK. Znam wielu kierowców TIR-ów i wielu kierowców osobówek, śmiało mogę stwierdzić, że (generalizując oczywiście) lepiej jeżdżą kierowcy TIR-ów. Jak świat światem ile ludzi tyle osądów, pewnie moglibyśmy znaleźć wiele przykładów na nieprawidłową technikę jazdy kierowców TIR-ów jak i wielu innych i co z tego, czy jesteśmy w stanie to zmienić? Jestem pewien, że nie, po co więc wogóle o tym mówić, do czego nas to zbliża, utopia. Rozmawiajamy o konkretnych cyfrach, obrazujących realia...
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • smutne i zenujące, że na Tym Forum też trzeba o podstawach. Styl jazdy ma bezpośrednie przełożenie na koszty, a także pośrednie (mniejsze pobory mocy ->można użyć mniejszego silnika ->jeszcze oszczedniej ). i to jest właśnie realna alternatywa i to od zaraz (a takze elektryfikacja dostawczaków miejskich w koszcie juz od ok 30tys. ). Na dziś kierowcy tirów i dostawczaków zachowują się jak szybcy i wsciekli (ecodriving to pojęcie obce lub z premedytacją olewane ) i takie zachowania trzeba wykorzenić, m.in. przez kieszeń.
    • KierownikTransportu
    • Myślę, że nie dałem podstaw do twierdzenia, że nie wiem co to ecodriving, transport zrównoważony, intermodalny czy inne pojęcia z tego zakresu wiedzy, jestem pewien, że wiem o tym więcej niż na poziomie podstawowym....:)) Nie rozumiem, jaki konkretnie masz pomysł na to, aby od zaraz wprowadzić w życie stosowanie zasad ecodrivingu. Przez kieszeń? Co to znaczy, jak konkretnie? Narazie piszesz o wyidealizowanym świecie, byli już tacy w historii, którym sie wydawało, że mają receptę na idealny świat...:) Napisz też coś więcej co masz na myśli pisząc o elektryfikacji w koszcie już od ok. 30 tys.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • jest już w PL kilka firmy dokonujących konwersji przy zachowani standardowej skrzyni. cena 30 dla dostawczaka jest stąd, że osobówki elektryfikują od kilkunastu tyś. Co do ekodrivingu, to powinni zacząć od podstaw czyli nierozpędzania gdy wiadomo że sienie zdąży. Póki co większość nawet jak jest czerwone dalej naciska na gaz i hamuje pod światłami. [i][/i]. Kompleksowe rozwiązanie moze zapenieć jedynie włądza montując odmierzacze przy swiatłącho których znaczeniu nauczałem wielokro

Dodaj komentarz