Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Jak Polacy kupują samochody?

Data publikacji: Autor: (ip)

Fot. Archiwum Polskapresse Samochód to dobro luksusowe, na które coraz częściej stać Polaków. Wielu kierowców chce tak samo jak Niemcy czy Francuzi, przynajmniej raz na dwa lata pochwalić się nowym nabytkiem. Co więcej, jesteśmy też coraz mniej przyzwyczajeni do swoich aut. Wzorem zachodnich sąsiadów traktujemy je bardziej użytkowo: mają działać, nie sprawiać kłopotów i być tanie w eksploatacji.
Fot. Archiwum Polskapresse


Na obecną sytuację wpłynęła większa obecnie dostępność samochodów i ich spadające ceny. Nie zawsze jednak chodzi o zakup auta prosto z taśmy produkcyjnej – ich sprzedaż w pierwszym półroczu 2011 roku spadła w porównaniu z tym samym okresem 2010 roku o 6%. Jak Polacy kupują samochody?

CZYTAJ TAKŻE

Co jest lepsze: kredyt czy leasing?

Sprzedawcy wciskają kit


Klientom kupującym samochody używane najbardziej zależy oczywiście na cenie produktu, ale biorą oni też pod uwagę sprawność pojazdu, jego przebieg i weryfikację, czy uległ kiedykolwiek wypadkowi. Podstawowym narzędziem służącym do porównywania parametrów i ofert jest w tym wypadku internet. Jeśli zależy nam przede wszystkim na obniżeniu kosztów, nic nie sprawdzi się lepiej niż serwisy aukcyjne. W najpopularniejszym serwisie tego typu Allegro.pl pojawia się ok. 800 ofert sprzedaży aut co dwa tygodnie, z czego ok. 80 procent stanowią oferty aut używanych - niektóre z nich można mieć już nawet za 3 lub 5 tysięcy złotych.

Dość powszechną ścieżką nabywania samochodów jest bezpośredni kontakt ze sprzedawcami zza zachodniej granicy lub polskimi pośrednikami, czyli sprowadzanie używanych samochodów z Austrii czy Niemiec. Auta te często, jeśli nie są powypadkowe, prezentują całkiem niezłą formę i jak najbardziej nadają się do użytku dla początkujących kierowców oraz tych, którym nie zależy na motoryzacyjnym "szpanie”.

Jedyne istotne wady sprowadzanych samochodów to widoczne ślady użytkowania, najczęściej duży przebieg na liczniku i niezbyt nowoczesny model. Jednak ci, którzy decydują się na taką formę zakupu, są świadomi tych ograniczeń i zadowoleni z zakupu, zwłaszcza że nie mają środków finansowych na auto z salonu.

Pani Ania, młoda prawniczka z Krakowa, cieszy się ze swojego nowego Forda Focusa rocznik 2005. Dla niej jest to nowe auto, choć nie jest jego pierwszym właścicielem. - Tapicerka wygląda wspaniale, jest niemal nowa, na liczniku jedynie ponad 100 tysięcy kilometrów, a samochód sprawnie śmiga po Fot. Archiwum Polskapresse ulicach mojego miasta. Z tego co wiem, jego poprzedni użytkownicy jeździli jedynie raz w tygodniu na zakupy i w weekendy do rodziny. Widać, że o auto dbali i nie uczestniczyli w żadnym wypadku. Niestety, tego ostatniego pani Ania, jednak nigdy nie może być pewna. Pośrednicy (z pomocą mechaników) potrafią sprytnie zakamuflować i odwrócić uwagę potencjalnego nabywcy, zwłaszcza mało obeznanego z motoryzacją, od uszkodzeń powypadkowych samochodu.

To, co z całą pewnością przyciągnęło panią Anię do używanego Focusa sprowadzanego z Niemiec, była cena. Kilka tysięcy złotych mogła wysupłać ze swoich niewielkich oszczędności. Nie stać by jej było na nowe auto, kosztujące kilkadziesiąt razy tyle.

Zalety nabywania nowych pojazdów zdają się coraz bardziej przekonywać Polaków. Kupując nowy samochód mamy absolutną pewność co do faktycznego stanu pojazdu, wgląd we wszelkie dane techniczne na temat auta, darmowe przeglądy oraz opiekę serwisu. Nowsze modele to również Fot. Archiwum Polskapresse zwiększone bezpieczeństwo na drodze, niższy koszt eksploatacji i mniejsze szanse na konieczność wykonywania napraw w krótkim czasie po zakupie.

Kupując nowe auto, możemy skorzystać z atrakcyjnych ofert banków na kredyty samochodowe, uprzednio poznawszy ważne aspekty zakupu samochodu na kredyt. Choć, jak podają media, Polacy coraz rzadziej decydują się na zakup auta na kredyt, to dilerzy wychodzą kupującym naprzeciw i obecnie podpisują z bankami umowy znacznie korzystniejsze dla swoich klientów. Przykładowo, auto wybranej przez nas marki możemy mieć niemal bez żadnych kosztów dodatkowych, z zerowym oprocentowaniem, do którego potrzebny jest 50-procentowy kapitał własny. Jaki bank udzieli takiej pożyczki? Bank samochodowy.

Banki samochodowe mogą nam zaoferować korzystniejsze oferty (nie zawsze jednak tańsze) niż banki tradycyjne. Jeśli zechcemy kupić auto bezpośrednio w salonie i to na kredyt, dobrze jest rozważyć taką ofertę współpracującego z koncernem samochodowym banku. Dlaczego? Kupowanie samochodu u dilera czy w komisie i skorzystanie z zaproponowanej przez sprzedawcę oferty kredytowej banku samochodowego z reguły upraszcza formalności i ogranicza liczbę dokumentów potrzebnych do sfinalizowania zakupu. Większość spraw do załatwienia weźmie na siebie sprzedawca.

Fot. Archiwum Polskapresse CZYTAJ TAKŻE

Większość Polaków kupuje samochody używane

7 przykazań kupującego używany samochód


W dobie walki o Szanownego Klienta opłaca się też skorzystać z promocji takich, jak np. kredyt bez odsetek czy darmowy pakiet ubezpieczeń. Przed podjęciem decyzji warto poznać wszystkie wady i zalety banków samochodowych, ta opcja nie jest bowiem pozbawiona minusów, i porównać z warunkami oferowanymi przez tradycyjny bank.

A co z leasingiem? Jest to bardzo atrakcyjna opcja, gdy chcemy kupić samochód na firmę. Po kilkuletnim okresie spłat stajemy się właścicielem auta. W przeciwieństwie jednak do kredytu samochodowego, auto może zostać nam zabrane, jeśli nie będziemy w stanie wywiązać się ze spłat i kwota, którą przez dłuższy czas ulokowaliśmy w pojazd, przepada razem z nim. Jednak w wielu przypadkach dla firmy korzystniejszy będzie leasing, nie kredyt i takiego auta również będziemy szukać raczej w autoryzowanych salonach samochodowych.

Weź udział w akcji serwisu motofakty.pl: "Chcemy Taniego Paliwa" - podpisz petycję do rządu

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Krystianek

    Najgłupsze zdanie jakie dzisiaj przeczytałem w internecie. "Zalety nabywania nowych pojazdów zdają się coraz bardziej przekonywać Polaków. Kupując nowy samochód mamy absolutną pewność co do faktycznego stanu pojazdu, wgląd we wszelkie dane techniczne na temat auta, darmowe przeglądy oraz opiekę serwisu. Nowsze modele to również zwiększone bezpieczeństwo na drodze, niższy koszt eksploatacji i mniejsze szanse na konieczność wykonywania napraw w krótkim czasie po zakupie." Raczej komentować tego nie będę bo głupot się nie komentuje.

  • quicksand

    W pełni pobieram.

  • quicksand

    edit. Mialo byc popieram.. szkoda ze edycji nie ma

  • piterekb5

    pracuje w salonie bmw w serwisie w usa i przynajmniej mamy 2-3 nowe bmw kture juz potrzebuja naprawy po przejechani zaledwie 200-300 mil. wiec co do zdania ze nie trzeba naprawiac nowych aut tak czesto jak uzywanych jestbzdura

  • quicksand

    Z ciekawosci macie bmw 1 M ?

  • matias21

    no te zdanie to faktycznie niezły bełkot.

  • Robbi

    nie bardzo rozmumiem o co chodzi komentatorom? uważacie, ze ryzyko przy zakupie nowego samochodu mozna porownac z zakupem używki? Od kilku juz lat jezdżę tylko nowymi i niem mam żadnych problemów. przynajmniej na gwarancji. piterekb5 piszesz bzdury lub pracujesz w salonie dla aut sprowadzanych z Chin, bo moi znajomi i rodzinka nie ma takich probmemów z nowymi BMW w Polsce

  • Jarpoz

    Zdanie faktycznie nie do końca przejrzyste, ale ma jednak treść. Sam chętnie nabywałbym auta używane, ale jednak kupuję nowe, bowiem muszę mieć auta NIEMAL w 100 % niezawodne. Moje pierwsze auto - Matiz miało jedną usterkę, awarię alternatora przy przebiegu 60 tys km z unieruchomieniem auta na drodze, aktualnie używa go mój bratanek, auto ma 12 lat i jest bardzo zadowolony z kosztów eksploatacji i bezawaryjności. Drugie auto Citroen Xsara było bezawaryjne, eksploatuje je do dzisiaj mój ojciec, nigdy nie miało usterki

  • Jarpoz

    unieru...iającej pojazd na drodze, ale były problemy z wydechem, zawieszeniem z tyłu. Trzecie auto Octavia 1.9 TDI przez 6 lat nigdy mnie nie zawiodła, jedyna usterka to zapalająca się lampka kontrolna układu chłodzenia przy odpaleniu na mrozie, a następnie lampka trybu awaryjnego po 5-u latach, bez unieruchomienia na drodze, z awarią czujnika płynu chłodniczego i wymianą za 160 PLN. Obecne auto Mazda 6 w dieslu przez 10 miesięcy pełna satysfakcja. Chyba nadal będę kupował nowe.

  • Jarpoz

    Auta nowe warto kupować i najlepiej pozostawić w rodzinie, albo oddać w tzw. "dobre ręce".

  • Libertador

    Nowe też się psują. Teraz wszystko jest jakieś liche. Ale przynajmniej nie ma ryzyka, że po 2 tygodniach człowiek odkrywa, że kupił odpicowanego powypadkowego grata, który się rozsypie.

  • wig

    W tym artykule pełno bzdur: "..do używanego Focusa sprowadzanego z Niemiec, była cena. Kilka tysięcy złotych mogła wysupłać ze swoich niewielkich oszczędności." Focus z 2005 r. nie kosztuje kilka tys. "Kupując nowy samochód mamy ... darmowe przeglądy ... " - o tak po każdym takim "darmowym" przeglądzie w ASO portfel chudszy o minimum 1000 zł (przynajmniej w Wa-wie). "skorzystać z promocji takich, jak np. kredyt bez odsetek czy darmowy pakiet ubezpieczeń." - jeszcze nie widziałem aby kredyt miał RRSO = 0. Jak nie ma odsetek to są prowizje lub konieczne dodatkowe ubezpieczenia.

  • walecdaras

    Artykuł super tendencyjny i zapłacony z góry - kupuj tylko nowe i bezwypadkowe. Wierutne bzdury . Ile z tych nowych jest ,,bezwypadkowych" to sie w głowie nie mieści.Z każdego transportu zawsze się coś do malowania trafi- wiem bo takie transporty obsługuje jak nie zderzaczek to ryśnięte drzwi albo daszek,ale naiwni ludzie wierzą że jak z salonu to ideał. Nie mówiąc już o awaryjności nowych egzemplarzy. Co rusz coś się dzieje . A porównywanie Matiza i Xsary do samochodu to juz kpina . Sory jeżeli ktoś jeździł normalnym autem to wozidełka już nie kupi . Wole puknięte ale pewne używane .

  • Jarpoz

    Kolego sam zarzucasz komuś jakieś bzdury, a wypisujesz jeszcze większe "A porównywanie Matiza i Xsary do samochodu to już kpina". Nawet jak domyślam się o co ci chodzi to wypadałoby użyć jakiejś inteligentnej lub zabawnej metafory, albo napisać coś z jajem, zamiast tendencyjnej formułki. A Matiz to po prostu bardzo udane autko segmentu A sprzed 12-u lat, a Xsara (sprzed liftingu) była bardzo udanym, komfortowym i niezawodnym autem segmentu C (w mojej ocenie lepszym niż VW Golf z tamtego okresu), a że są auta większe to inna sprawa.

  • Komentarz usunięty.
  • piterekb5

    tak mamy ale szybko schodza przewaznie nie stoi dluzej w salonie niz 1-2 dni

  • Jarek (gość)

    Bezawaryjność nowy samochodów jest bardzo uzależniona od tego kto tym autem nowym jeździ. Jeśli chodzi o auta wyposażone w różne systemy bezpieczeństwa aktywnego jak osuszanie tarcz gdy jest deszcz przez delikatne dociśnięcie klocków czy wspomaganie reakcji na hamowanie itp itd to dla bezpieczeństwa ok ale dla bezawaryjności to już nie. Pakując kierowce który ma agresywny styl jazdy kończy klocki po 15000 czyli na 1 przeglądzie i jest oburzony :) stuki zawieszenia w niektórych na 30000 co nie powinno być zdziwieniem jak kierowcy jeżdżą jak konie z klapkami gdziekolwiek i po wszystkim tak tak. Nie wliczam samochodów użytkowych jak sprinter który przez większość firm jest wręcz katowany do granic wytrzymałości 3,5T dmc a jeżdżą ładując 5-6T co i tak ładnie te samochody wytrzymują :) Reasumując bezawaryjność zależy głównie od użytkownika.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości