Prototyp Syreny 607 odnaleziony w przydomowym garażu

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Karol Nowakiewicz

Liczba odwiedzin: 4294

W czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, polscy inżynierowie konstruowali samochody, które znacznie wyprzedzały swoją epokę. Niestety, wiele z nich nie doczekało się seryjnej produkcji. Prototypy były najczęściej niszczone komisyjnie, lub znikały w niewyjaśnionych okolicznościach. Syrenę 607 spotkał jednak inny los. W czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, polscy inżynierowie konstruowali samochody, które znacznie wyprzedzały swoją epokę. Niestety, wiele z nich nie doczekało się seryjnej produkcji. Prototypy były najczęściej niszczone komisyjnie, lub znikały w niewyjaśnionych okolicznościach. Syrenę 607 spotkał jednak inny los.

Fot. Archwium właściciela pojazdu Na przełomie roku 1970 i 1971 powstały plany zmodernizowania Syreny przy pomocy podzespołów licencyjnych. Została opracowana konstrukcja i zbudowano prototyp na bazie Syreny 105, oznaczony roboczo jako 607. Główna zmiana dotyczyła części nadwozia co znacznie poprawiło sylwetkę całego samochodu. Wykorzystano części pochodzące z Polskich Fiatów 125p i 126p oraz z Zastawy 1100p. Próba zmodernizowania Syreny wiązała się z wydłużeniem rozstawu osi oraz całkowitym przebudowaniem tylnej części nadwozia, czego efektem było stworzenie bryły przypominającej współczesne hatchbacki.

CZYTAJ TAKŻE

Syrena - królowa polskich szos

To mogła być zupełnie inna Syrena


Był to ostatni projekt związany z rozwojem konstrukcji Syreny. Model nigdy nie wszedł do seryjnej produkcji. Taka decyzja mogła wynikać z faktu przestarzałej już konstrukcji pamiętającej lata 50.

Wydawałoby się, że Syrena o nadwoziu hatchback już nigdy nie ujrzy światła dziennego. Jednak kilka dni temu, na forum miłośników tych samochodów, pojawiła się informacja, że auto zostało odnalezione w okolicach Bielska-Białej i zostanie odrestaurowane. Obecny właściciel mówi, że trudno w tym przypadku mówić o odnalezieniu, gdyż stała ona od 1974 w garażu przy rodzinnym domu. Została wtedy kupiona jako „złom użytkowy”. W chwili, gdy została ona przekazana w nowe ręce, zapadła decyzja o jej odbudowie.

Właściciel zwraca się z prośbą do wszystkich, którzy mogliby przyczynić się do pomocy w jej odbudowie, poprzez np. pomoc w zebraniu informacji, dokumentacji. Cenne także będą informacje o częściach, które mogą przyspieszyć czas odbudowy oraz kontakt z ówczesnymi projektantami plastycznymi: Zbigniewem Wattsonem i Zygmuntem Głowackim oraz konstruktorem auta, Stanisławem Łukaszewiczem.

Skontaktować się z właścicielem można poprzez e-mail: marsyr@o2.pl.

Fot. Archwium właściciela pojazdu Fot. Archwium właściciela pojazdu Fot. Archwium właściciela pojazdu Fot. Archwium właściciela pojazdu Fot. Archwium właściciela pojazdu Fot. Archwium właściciela pojazdu

Zobacz także

Komentarze

    • REBELLO
    • Hmmmm....jezdzilem 104ka od 1981 do 1989...8 lat gehenny ale w koncu jak z trupa zrobilem ladna 105ke to ja sprzedalem za 200000zl /grudzien/ bo to juz byly czsy Mazowieckiego te 8 lat to by mozna na wolowej skorze opisac...welll TO BYLY CZASY...mlodzi tego by nie zrozumieli adam
    • karolbmwe30 (gość)
    • hmm ciekawe czy ktos ją wutemontuje przeciez ta SYRENA 607 JEST BEZCENNA KURDDE
    • Max (gość)
    • Wyczytałem to na forum oldtimersclub i się zainteresowałem.

Dodaj komentarz